Refinansowanie kredytu hipotecznego
Jak policzyć, czy zmiana banku ma sens
Refinansowanie nie polega tylko na znalezieniu niższej raty. Sens ma dopiero wtedy, gdy oszczędność z nowego oprocentowania pokrywa koszty przeniesienia kredytu i daje korzyść w czasie, w którym realnie planujesz spłacać zobowiązanie.
Najważniejszy jest punkt zwrotu
Punkt zwrotu pokazuje, po ilu miesiącach miesięczna oszczędność pokryje jednorazowe koszty refinansowania. Jeżeli oszczędzasz 250 zł miesięcznie, ale koszt zmiany banku wynosi 5000 zł, realny zwrot zaczyna się dopiero po około 20 miesiącach.
Jeżeli planujesz sprzedaż mieszkania, dużą nadpłatę albo kolejne refinansowanie wcześniej niż punkt zwrotu, sama niższa rata może być złudna. Wtedy ważniejsza jest elastyczność umowy i koszt wyjścia z kredytu.
Porównuj RRSO i warunki dodatkowe
Niższe oprocentowanie nominalne nie zawsze oznacza tańszy kredyt. Bank może wymagać ubezpieczenia, konta, karty, wpływów wynagrodzenia albo prowizji. RRSO i całkowita kwota do zapłaty pomagają porównać oferty, ale tylko wtedy, gdy porównujesz podobną kwotę i podobny okres.
Do kosztów refinansowania warto doliczyć wycenę nieruchomości, wpis hipoteki, wykreślenie starej hipoteki, prowizję, produkty dodatkowe oraz czas potrzebny na formalności.
Renegocjacja bywa szybsza niż refinansowanie
Zanim przeniesiesz kredyt, warto zapytać obecny bank o zmianę marży albo warunków po okresie stałego oprocentowania. Bank nie musi się zgodzić, ale czasem prosty aneks jest tańszy i szybszy niż pełne refinansowanie.
Dopiero gdy obecny bank nie daje sensownej propozycji, kalkulator refinansowania pozwala sprawdzić, jak duża różnica oprocentowania jest potrzebna, żeby zmiana banku była opłacalna.